POPULARNE Łódź – miasto, którego nienawidzą już nawet sami mieszkańcy

Jan Paweł II: Człowiek nie może obejść się bez kultury

www.pukskarol.pl
Filozofia Jana Pawła II nie jest dziś tak atrakcyjna jak to, co ma do powiedzenia Teresa Torańska w sprawie wywiadu z Adamem Bielanem, ani też tak podniecająco-odświeżająca jak wywiady i sesje Grycanek. Upieram się jednak, żeby 2 kwietnia choć minutę poświęcić jednemu z najważniejszych Polaków. Dlatego, dla Pamięci, publikuję jeden z moich ulubionych fragmentów jego twórczości.

W dniu siódmej rocznicy śmierci papieża-Polaka, chciałam zadedykować fragment Jego przemówienia wszystkim politykom urzędnikom oraz urzędasom, tak zwanym menedżerom kultury i menedżerom w ogóle, specom od reklamy, marketingowym iluzjonistom i prestidigitatorom pop-kultury (czyli kultury tak głupiej, że będzie promieniować przez lata):

"Genus humanum arte et ratione vivit (zob. św. Tomasz z Akwinu, komentarz do Analityk Arystotelesa. Te słowa jednego z największych geniuszów chrześcijaństwa, który był jednocześnie twórczym kontynuatorem myśli antycznej, sięgają poza krąg współczesnego znaczenia kultury zachodniej, czy to śródziemnomorskiej czy atlantyckiej. Mają one sens ogólnoludzki, w którym spotykają się z sobą różne tradycje stanowiące duchowe dziedzictwo ludzkości i różne epoki jej kultury. Znaczenie istotne kultury wedle powyższych słów świętego Tomasza z Akwinu, polega na tym, że jest ona właściwym kształtem życia człowieka jako takiego. Człowiek żyje prawdziwie ludzkim życiem dzięki kulturze. Jego życie jest kulturą również i w tym znaczeniu, że przez nią człowiek odznacza się i odróżnia się od całej reszty istnień, wchodzących w świat widzialnego świata: człowiek nie może obejść się bez kultury. (...)

W świetle powyższych rozważań całkiem podstawowych, staje się rzeczą jasną i oczywistą, że pierwszym i zasadniczym zadaniem kultury w ogóle i zarazem każdej kultury jest wychowanie. W wychowaniu bowiem chodzi właśnie o to, aby człowiek stawał się coraz bardziej człowiekiem - o to, aby bardziej BYŁ, a nie tylko więcej MIAŁ - aby więc przez wszystko, co MA, co POSIADA umiał bardziej i pełniej być człowiekiem - to znaczy, aby również umiał bardziej BYĆ, nie tylko Z DRUGIMI, ale także DLA DRUGICH. (...)

Równocześnie przejawy różnorodnych kryzysów, jakim ulegają współcześnie środowiska i społeczeństwa, skądinąd najlepiej uposażone - kryzysów, jakie dotykają przede wszystkim młode pokolenia - świadczą aż nazbyt dowodnie o tym, że dzieła wychowania człowieka nie dokonuje się za pomocą samych instytucji, za pomocą środków organizacyjnych i materialnych, choćby najlepszych; że najważniejszy jest tu znowu człowiek oraz jego moralny autorytet, wynikający z prawdziwości zasad i zgodności z nimi jego czynów. (...)

Wydaje się, że niebezpieczeństwa w dziedzinie wychowania grożą zwłaszcza społeczeństwom o najwyższej cywilizacji technicznej. Społeczeństwa te stoją wobec swoistego kryzysu człowieka, kryzysu polegającego na rosnącym braku zaufania do własnego człowieczeństwa, do samego sensu bycia człowiekiem, do płynącej z tego afirmacji i radości, która jest twórcza. Cywilizacja współczesna stara się narzucić człowiekowi szereg pozornych imperatywów, które jej rzecznicy uzasadniają prawem rozwoju i postępu. Tak na przykład na miejsce poszanowania życia - "imperatyw" pozbywania się i niszczenia życia. Na miejsce miłości przejawiającej się w odpowiedzialnej wspólnocie jednostek - sumę użycia seksualnego zwolnionego od wszelkiej odpowiedzialności. Na miejsce prymatu prawdy w działaniu - "prymat" sensacji, koniunktury i doraźnego sukcesu.

W tym wszystkim wyraża się pośrednio tępa, systematyczna rezygnacja z tej zdrowej ambicji, którą jest ambicja bycia człowiekiem. Nie łudźmy się, że system zbudowany na fundamentach tych fałszywych imperatywów, system takich podstawowych rezygnacji, może tworzyć przyszłość człowieka i przyszłość kultury".

/ Fragment "Przemówienia w siedzibie UNESCO w Paryżu 2 czerwca 1980 z: "Przemówienia i homilie Ojca Świętego Jana Pawła II", Wydawnictwo Znak, 2008/


Człowiek jest sobą przez prawdę - uważał Jan Paweł II. Warto to pamiętać. Zwłaszcza dziś.

ZOBACZ TAKŻE:
WIĘCEJ NA TEMAT:
Jan Paweł II
Skomentuj