O autorze
Mam „patchworkową” rodzinę, dorastającego syna i przemądrzałego psa. Jestem mezzosopranistką i przedstawicielką gatunku muzycznego classical-crossover, który polega na łączeniu operowego wokalu z popem, jazzem, rockiem, house’m itd. Na świecie robią to Sarah Brightman i Andrea Bocelli. Prowadzę małą firmę producencką. Nagrałam cztery płyty. Wyprodukowałam wiele koncertów (takich jak otwarcie festiwalu „Kręgi Sztuki” w Cieszynie w 2011 roku, czy koncert z okazji 600-lecia Katedry we Włocławku). Nagrałam z „włoskim Rubikiem” Amedeo Minghi hymn na beatyfikację Jana Pawła II pt. „Un uomo venuto da lontano”. Moje utwory można znaleźć na międzynarodowych składankach chilloutowych „Cafe Crishna”i „Hotel St. Tropez”.
W tym roku wszystko, co robię, związane jest z tango nuevo. Promuję z moimi muzykami najnowszą płytę pt. "Piazzolla. Show Me Your Tango" (wyszła pod koniec maja).

Acha! Pochodzę ze Strumienia na Śląsku Cieszyńskim, gdzie funkcjonują dwa wspaniałe chóry. Kocham też Wrocław, gdzie ukończyłam Akademię Muzyczną. Mieszkam w Warszawie. Nie wyobrażam sobie życia bez muzyki, spacerów z psem i… czarnej kawy

Jan Paweł II: Człowiek nie może obejść się bez kultury

www.pukskarol.pl
Filozofia Jana Pawła II nie jest dziś tak atrakcyjna jak to, co ma do powiedzenia Teresa Torańska w sprawie wywiadu z Adamem Bielanem, ani też tak podniecająco-odświeżająca jak wywiady i sesje Grycanek. Upieram się jednak, żeby 2 kwietnia choć minutę poświęcić jednemu z najważniejszych Polaków. Dlatego, dla Pamięci, publikuję jeden z moich ulubionych fragmentów jego twórczości.

W dniu siódmej rocznicy śmierci papieża-Polaka, chciałam zadedykować fragment Jego przemówienia wszystkim politykom urzędnikom oraz urzędasom, tak zwanym menedżerom kultury i menedżerom w ogóle, specom od reklamy, marketingowym iluzjonistom i prestidigitatorom pop-kultury (czyli kultury tak głupiej, że będzie promieniować przez lata):



"Genus humanum arte et ratione vivit (zob. św. Tomasz z Akwinu, komentarz do Analityk Arystotelesa. Te słowa jednego z największych geniuszów chrześcijaństwa, który był jednocześnie twórczym kontynuatorem myśli antycznej, sięgają poza krąg współczesnego znaczenia kultury zachodniej, czy to śródziemnomorskiej czy atlantyckiej. Mają one sens ogólnoludzki, w którym spotykają się z sobą różne tradycje stanowiące duchowe dziedzictwo ludzkości i różne epoki jej kultury. Znaczenie istotne kultury wedle powyższych słów świętego Tomasza z Akwinu, polega na tym, że jest ona właściwym kształtem życia człowieka jako takiego. Człowiek żyje prawdziwie ludzkim życiem dzięki kulturze. Jego życie jest kulturą również i w tym znaczeniu, że przez nią człowiek odznacza się i odróżnia się od całej reszty istnień, wchodzących w świat widzialnego świata: człowiek nie może obejść się bez kultury. (...)

W świetle powyższych rozważań całkiem podstawowych, staje się rzeczą jasną i oczywistą, że pierwszym i zasadniczym zadaniem kultury w ogóle i zarazem każdej kultury jest wychowanie. W wychowaniu bowiem chodzi właśnie o to, aby człowiek stawał się coraz bardziej człowiekiem - o to, aby bardziej BYŁ, a nie tylko więcej MIAŁ - aby więc przez wszystko, co MA, co POSIADA umiał bardziej i pełniej być człowiekiem - to znaczy, aby również umiał bardziej BYĆ, nie tylko Z DRUGIMI, ale także DLA DRUGICH. (...)

Równocześnie przejawy różnorodnych kryzysów, jakim ulegają współcześnie środowiska i społeczeństwa, skądinąd najlepiej uposażone - kryzysów, jakie dotykają przede wszystkim młode pokolenia - świadczą aż nazbyt dowodnie o tym, że dzieła wychowania człowieka nie dokonuje się za pomocą samych instytucji, za pomocą środków organizacyjnych i materialnych, choćby najlepszych; że najważniejszy jest tu znowu człowiek oraz jego moralny autorytet, wynikający z prawdziwości zasad i zgodności z nimi jego czynów. (...)

Wydaje się, że niebezpieczeństwa w dziedzinie wychowania grożą zwłaszcza społeczeństwom o najwyższej cywilizacji technicznej. Społeczeństwa te stoją wobec swoistego kryzysu człowieka, kryzysu polegającego na rosnącym braku zaufania do własnego człowieczeństwa, do samego sensu bycia człowiekiem, do płynącej z tego afirmacji i radości, która jest twórcza. Cywilizacja współczesna stara się narzucić człowiekowi szereg pozornych imperatywów, które jej rzecznicy uzasadniają prawem rozwoju i postępu. Tak na przykład na miejsce poszanowania życia - "imperatyw" pozbywania się i niszczenia życia. Na miejsce miłości przejawiającej się w odpowiedzialnej wspólnocie jednostek - sumę użycia seksualnego zwolnionego od wszelkiej odpowiedzialności. Na miejsce prymatu prawdy w działaniu - "prymat" sensacji, koniunktury i doraźnego sukcesu.

W tym wszystkim wyraża się pośrednio tępa, systematyczna rezygnacja z tej zdrowej ambicji, którą jest ambicja bycia człowiekiem. Nie łudźmy się, że system zbudowany na fundamentach tych fałszywych imperatywów, system takich podstawowych rezygnacji, może tworzyć przyszłość człowieka i przyszłość kultury".

/ Fragment "Przemówienia w siedzibie UNESCO w Paryżu 2 czerwca 1980 z: "Przemówienia i homilie Ojca Świętego Jana Pawła II", Wydawnictwo Znak, 2008/


Człowiek jest sobą przez prawdę - uważał Jan Paweł II. Warto to pamiętać. Zwłaszcza dziś.

Trwa ładowanie komentarzy...