Jak Jan Paweł II rozkochał w sobie Włochów

To będzie wyjątkowa Wielkanoc, bo przepełniona radością oczekiwania na kanonizację najważniejszego Polaka. 27 kwietnia Jan Paweł II zostanie ogłoszony świętym.

Kochani, życzę Wam wszystkim wspaniałych, rodzinnych, ciepłych, pełnych spokoju, radości i refleksji Świąt Wielkanocnych.



A żeby tej refleksji sprzyjać, załączam utwór, który z włoskim kompozytorem i wokalistą Amedeo Minghim nagraliśmy dla Jana Pawła II z radości, że zostanie świętym - "Un uomo venuto da lontano" (pol. "Człowiek, który przyszedł z daleka"):



Tak naprawdę ten utwór napisany został wiele, wiele lat temu. Amedeo Minghi, który jest we Włoszech bardzo ważną i znaną postacią kultury, opowiadał mi, że zależało mu, by mieć w swym repertuarze piosenkę, która byłaby wyrazem podziwu i serdeczności dla osoby Jana Pawła II. W oczach Minghiego był on nie tylko głową kościoła katolickiego, ale przede wszystkim wspaniałym Rzymianinem, intelektualistą, człowiekiem niezwykłej mądrości i wielkiego poczucia humoru.

Podobno polski papież rozkochał w sobie dosłownie wszystkich Włochów. Nie tylko Minghi, ale też moi liczni znajomi, do dziś wspominają, jak w październiku 1978 roku głowili się, kim jest ten nowy kardynał, który zastąpi Jana Pawła I (był papieżem dosłownie miesiąc) i Pawła VI. I w końcu przyszedł dzień pierwszego orędzia nowego papieża - 22 października 1978 roku. Jan Paweł II powiedział do wiernych, ale też do Włochów i w szczególności Rzymian: "Najdrożsi Bracia i Siostry! Jeszcze przeżywamy wielki smutek z powodu śmierci naszego ukochanego papieża Jana Pawła I, a oto Najdostojniejsi Kardynałowie już powołali nowego biskupa Rzymu. Powołali go z dalekiego kraju, z dalekiego, lecz zawsze tak bliskiego przez łączność w wierze i tradycji chrześcijańskiej. Bałem się przyjąć ten wybór, jednak przyjąłem go w duchu posłuszeństwa dla Pana naszego Jezusa Chrystusa i w duchu całkowitego zaufania Jego Matce, Najświętszej Maryi Pannie. Nie wiem, czy potrafię rozmawiać waszym... naszym językiem włoskim. Jeżeli się pomylę, to mnie poprawcie...".

Tymi właśnie, wypowiedzianymi po włosku, słowami polski papież zaskarbił sobie sympatię Włochów. Do dziś, praktycznie każdy Rzymianin, zapytany o Jana Pawła II, je wspomina. Pełne ciepłego humoru i pokory ("jeżeli się pomylę, to mnie poprawcie").

I właśnie te pierwsze słowa Jana Pawła II były inspiracją do napisania utworu "Un uomo venuto da lontano". "Człowiek, który przyszedł z daleka" - tak mówił o sobie do Rzymian polski papież w 1978 roku.

Tę pieśń po raz pierwszy Minghi odśpiewał przed Janem Pawłem II w 1999 roku, gdy świętowano w Watykanie nowe tysiąclecie. Później papież wiele jeszcze razy miał okazję słuchać utworu. I podobno bardzo go lubił.

Dlatego dwa lata temu pomyśleliśmy z Amadeo, że powinna powstać też polska wersja językowa "Un uomo venuto da lontano". Napisały ją dla nas Małgorzata Kalicińska i jej córka Barbara Grabowska.

Dla tych, którzy 27 będą też świętować, zamieszczam tekst:

Nadszedł z daleka, gdzie zbóż złote łany
W oczach niósł piękno ich niezapomniane
Serce wiatr Auschwitz przejmował mu zimnem
Lecz on wierzył w miłość i pisał jej hymny

Ta miłość, co serce wypełnia każdego
Miłość bliźniego

Nadszedł z daleka, w pokornym milczeniu
Niósł w dłoni księgę i budził sumienia
Gdy kule zła dosięgły go, by zniszczyć
Płakaliśmy razem w głębokiej modlitwie
A świat znalazł serce w dniu hańby i zdrady
Broniliśmy prawdy

Piękny wędrowiec w biel przyodziany
Tysiące miejsc witał niestrudzony
Cierpliwe oczy mącił strach i trwoga
Że zło w ciemną stronę wytycza nam drogę

Gdzie miejsce miłości zajmuje nienawiść
Zło nie ma granic

Idź, niech prowadzi cię nasz Pan
Idź, słowa prawdy przynieś nam

Pójdź, tam, gdzie wojna, gdzie bieda i głód
Gdzie sypali godności już grób
A twe serce niech w pamięci ma
A twe serce niech w pamięci ma
Że Kainem bywa każdy z nas

I trąby anielskie ze wschodu zagrzmiały
Wstrzymaliśmy oddech, drgnął świata fundament
I krzyknęliśmy "niechaj z woli Boga
odtąd ku wolności nasza biegnie droga"
Unieś ramiona, naucz syna swego
Miłości bliźniego

Idź, niech prowadzi Cię nasz Pan
Idź, słowa prawdy przynieś nam
Idź, tam gdzie wojna, gdzie bieda i głód
gdzie sypali godności już grób

A twe serce niech w pamięci ma
A twe serce niech w pamięci ma
że Kainem bywa każdy z nas
że Kainem bywa każdy z nas


Izabela
Trwa ładowanie komentarzy...